Jak to się zaczęło? Długoterminowa podróż we dwoje

Marzenia się spełniają, czy się je spełnia? Mam świadomość, że jestem odpowiedzialna za swoje życie w każdym calu. Jeśli mam marzenie, to szukam narzędzi do jego realizacji. Niektórzy uważają, że marzenia same się spełniają, więc siedzą na kanapie i czekają, aż w końcu będą szczęśliwi – ale to tak nie działa. Trzeba brać życie w swoje ręce, małymi krokami dążyć do celu, podążać za tym, co przybliża do spełnienia marzeń! Zobacz, jak to się zaczęło i jak wspominam 5 tygodniową podróż we dwoje!
Pod koniec 2022 roku wracaliśmy z rejsu po Morzu Karaibskim. To był czas nostalgii i refleksji. Poczuliśmy tęsknotę, ale nie za tamtym miejscem, tylko za wolnością. Wtedy uświadomiłam sobie, że wolność jest pojęciem względnym, dla każdego może oznaczać zupełnie inną perspektywę. Dla mnie wolność, to życie na własnych warunkach – tak jak chcę i gdzie chcę, niezależnie od tego, jakie ramy narzuciło na mnie społeczeństwo, rodzina, czy przyjaciele. Już wtedy wspólnie postanowiliśmy i powiedzieliśmy sobie otwarcie: w przyszłym roku przeprowadzamy się do innego kraju. I tak też zrobiliśmy. Spędziliśmy 5 wspaniałych tygodni na przepięknej włoskiej wyspie – Sycylii.
Rozmawiając o naszych planach kluczowa była dla nas pewność decyzji. Wiedzieliśmy, że jeżeli będziemy „gdybać”, szukać problemów i trudności, to na pewno je znajdziemy – w końcu tak działa mózg człowieka! My byliśmy po prostu pewni. Wiara w siebie jest kluczowa w spełnianiu swoich marzeń!



Poszukiwanie idealnego miejsca
Może Cię zaskoczę, ale nie od początku wiedzieliśmy, że to będzie Sycylia. Mieliśmy jeden cel – przeprowadzka na kilka tygodni, mniej istotny był termin wyjazdu i miejsce. A więc jak trafiliśmy na Sycylię? Całkiem przypadkowo! Zobacz, czym sugerowaliśmy się przy wyborze:
- koszt mieszkania,
- cena lotów,
- dostęp do Internetu,
- aneks kuchenny,
- pralka,
- dobry dojazd do lotniska,
- odległość od morza.
Poszukiwania rozpoczęliśmy od mieszkania. Noclegi przeglądaliśmy na airbnb.pl, ze względu na duży wybór oraz możliwość rezerwacji na długi pobyt. Zważywszy na pracę zdalną oraz planowany wyjazd na przynajmniej miesiąc, mieliśmy ustawione następujące filtry: dostęp do Wi-Fi, kuchnia, pralka. Zależało nam również na balkonie lub tarasie, ponieważ lubimy spędzać czas na świeżym powietrzu, zwłaszcza z pięknym widokiem. Biletów lotniczych szukaliśmy bezpośrednio u przewodnika lub na popularnych wyszukiwarkach lotów. Zależało nam na wrocławskim lotnisku ze względu na łatwość dojazdu o każdej porze dnia i nocy.
Nie ukrywam, że zwracaliśmy uwagę na koszty. Zależało nam na niskobudżetowym wyjeździe. Największą trudność sprawiło znalezienie taniego noclegu i tanich lotów w pasujących do siebie terminach.



Jak przygotować się do 5 tygodniowego pobytu na Sycylii?
Nocleg zarezerwowany, bilety kupione, a więc czas przygotować się do podróży. Wszystko było dla nas nowe. Najdłuższy wyjazd, na jaki się pakowaliśmy, to dwa tygodnie, więc to było ciekawe wyzwanie! Mam to szczęście, że mój partner jest bardzo zorganizowany, więc mogłam liczyć na ogromne wsparcie w tej kwestii.
Przygotowania do długoterminowej podróży krok po kroku:
- Sprawdziliśmy pogodę – zarówno długoterminową, jak i historyczną, aby przygotować się na panujące tam warunki.
- Przygotowaliśmy listę rzeczy do spakowania oraz listę zakupów, jeśli czegoś brakowało.
- W mapach Google zaznaczyliśmy miejsca, które chcemy odwiedzić.
- Zorientowaliśmy się, jak wygląda transport z lotniska. Patrzyliśmy na wszystkie możliwe opcje: autobus, pociąg, BlaBlaCar, a nawet wzięliśmy pod uwagę autostop.
- Śledziliśmy kurs EURO, aby wymienić walutę w najkorzystniejszym momencie.
- Upewniliśmy się, że na miejscu będzie dostęp do Internetu, ze względu na konieczność pracy zdalnej.
Ostatecznie uważam, że bardzo dobrze przygotowaliśmy się, jak na pierwszy tak długi wyjazd. Trudno jest zaplanować wszystko na tip-top, zwłaszcza nie mając doświadczenia w długoterminowych podróżach. Jednak właśnie o to chodzi, aby rozwijać się poprzez doświadczenia, które napotykamy w swoim w życiu. Wszystko, co wychodzi poza ramy naszych planów, traktujemy jako lekcję. Uczymy się i rozwijamy dzięki porażkom – nie lubię tego określenia, ale trafia w sedno.
Samodzielnie nadajesz wartość swoim niepowodzeniom. Traktujesz je jak porażkę, czy lekcję?



Lekcja, czy porażka?
Przylecieliśmy do Palermo, odebraliśmy bagaż i udaliśmy się w kierunku stacji pociągów, aby dostać się do Alcamo Marina. Ze względu na zamieszanie okazało się, że wsiedliśmy w pociąg, który nie przejeżdża przez stację, na której mieliśmy przesiadkę. Opuściliśmy więc ten środek transportu na najbliższym możliwym przystanku, aby złapać kolejny w przeciwnym kierunku i wrócić na stację Piraineto. Oczekując na peronie, przypadkowo poznaliśmy Kasię, która mieszka na Sycylii już około 10 lat! Nie ukrywam, że był to dla nas lekki szok, że po przyjeździe do obcego kraju, rozmawiamy z niemalże pierwszą napotkaną osobą w języku polskim! Dowiedzieliśmy się wielu ciekawostek na temat Sycylii, mieszkańców i uroków okolicznych miejscowości.
Cała przygoda nie obyła się bez niespodzianek – obcy kraj, brak znajomości języka, zmęczenie podróżą, ciężkie bagaże. W tej sytuacji łatwo o konfilt – wzajemne obwinianie, zrzucanie odpowiedzialności, frustracja, rozmowa w emocjach. Natomiast jestem dumna z NAS, że zachowaliśmy zimną krew i potraktowaliśmy to, jak przygodę. Lubimy szukać plusów każdej sytuacji. Wtedy też tak było, dlatego teraz dobrze wspominamy ten moment.



Moje refleksje po 5 tygodniowym pobycie na Sycylii
Życie składa się z wyborów. Ty decydujesz, czy ten wybór jest w zgodzie z Tobą, czy w zgodzie z oczekiwaniami innych ludzi. Uwierz mi, że dopóki będziesz dokonywać wyborów wbrew sobie, to zawsze będzie zły wybór. W moim przypadku 5-tygodniowy pobyt na Sycylii we dwoje to jedna z lepszych decyzji w moim życiu! Niesamowite widoki, wiele różnych przygód, przyjaźni ludzie, przepyszne jedzenie – to był strzał w dziesiątkę.
Czego nauczyłam się od Sycylijczyków?
Tego, że szkoda nerwów na sytuacje, czy zachowania innych ludzi, na które nie mam wpływu. Pośpiech i życie w pędzie jest przereklamowane. Przyjazne nastawienie, otwartość, uśmiech, radość i wylewność w emocjach to coś, czego można się od nich uczyć. To było niesamowite doświadczenie.

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.